...

Koronografia sportowca

Gdyby nie ta „przygoda” którą opisuję poniżej(październik 2025r.) w ostatnią sobotę pewnie bym jeździł na nartorolkach z chłopakami dookoła jeziora Czorsztyńskiego. Ale niestety życie czasami pisze swoje scenariusze…

Jeśli nie chcecie wchodzić za czarną bramę, nie czytajcie tego co napisałem dalej, bo tam jest trochę strachu i bólu(ale też optymizmu i nadziei). Ale jeśli chcecie poznać cząstkę tego co i was może kiedyś spotkać przeczytajcie tych kilka słów a może natchnie Was pozytywna refleksja.

Czasami warto zrzucić coś z siebie, więc zrzucam coś i ja.

Szpital to miejsce o wielu kolorach. To tam skupia się życie i śmierć w najczystszej postaci. Ale to też droga by wyjść na prostą, by pozbyć się czegoś by zyskać coś. Zyskać czas, nadzieję, zdrowie.

Informacja o tym, że będą Ci grzebać w tętnicach przy sercu nie jest dla ciebie dobrą informacją. Nieznana prawda jest jak przepaść, którą nie wiesz czy przeskoczysz. Czy nie runiesz w bezkresną czeluść i przestaniesz istnieć.

Chcesz się jednak dowiedzieć prawdy, bo przecież najważniejsze jest zdrowie i to jak wpłynie na Twoje dalsze życie. A po za tym Twoja nartorolkowa przygoda na wysokim tętnie kilka razy w tygodniu, ważna i konieczna dla Twojego dobrego samopoczucia. Jak będzie? Jak to się wszystko skończy?

Kładziesz się więc na łóżku i jedziesz szpitalnymi korytarzami splątany różnymi myślami. Jesteś jednak spokojny, nadzieja opływa cię jak balsam bo nie lubisz się martwić na zapas. Nad głową uśmiechy i na sam koniec pytanie czy się wysikałeś? Tak to też miało dla ciebie znaczenie.

Wbijają ci szpile w tętnice a potem wkładają cienki cewnik, który podąży w kierunku Twojego serca, niczym pociąg po torach, którego stukotu nie jesteś w stanie usłyszeć.

Twój Bóg, lekarz na ekranie obserwuję tą drogę, kątem oka obserwujesz i Ty jak podąża w górę Twojego ciała ta delikatna i cienka nić. Sprawdza czy ten Twój krwisty pociąg nie napotyka na swojej drodze czegoś złego, czy ktoś nie wjechał na tory i twoja krew życia nie musi nagle hamować. A serce bije miarowo stuk puk, stuk puk…

Do Twoich uszu dochodzą głosy lekarza i pielęgniarek. Czasem uśmiechy, czasem żarty jak gdyby ten zabieg był dla nich wypijaną w przerwie kawą. Do Twojego serca na chwilę przestaje dopływać krew, możesz odczuwać ból, dreszcze, strach. To wszystko jest tak blisko ciebie.

A potem informacja o krytycznym zwężeniu tętnicy. 80%. Próbujesz sobie wyobrazić te 80% jak wygląda tak zapchana rurka. Jak przez tak małą dziurkę płynie Twoja krew. Ale zanim negatywnie przerobisz w sobie do końca tą informacje dochodzą i dobre wieści.

– Nic się nie martw. Wsadzimy ci stent, który rozszerzy tętnicę. Twoja krew znów popłynie tak jak należy.

Wizja czegoś gorszego się oddala. Kosa nad Twoją głową gdzieś znika i pojawia się złotowłosy Anioł w postaci motyla. Jak dobrze utulić się w jego skrzydłach.

Uspokajasz się, bo wiesz, że jesteś w dobrych rękach. Wrócisz do życia, do sportu.

Potem balonik pod ciśnieniem 12 atmosfer rozpycha Twoją zapchaną rurkę w której pojawia się zbawienna siateczka… 100 procent. Jak to dobrze brzmi, czujesz się jakbyś wygrał los na loterii.

Pytasz się jeszcze co dalej, co z Twoimi nartorolkami? Lekarz uspokaja. Możesz dalej jeździć, ten zabieg(prawie) nic w Twoim życiu nie zmienia. Wracasz do sali szpitalnej ukojony nadzieją.

Wieczorem przywożą starszego pana po zabiegu. Nie wygląda to dobrze. Pielęgniarki uwijają się przy nim żwawo. Ciężki przypadek i nie chcesz być tego świadkiem. I chociaż wydaje ci się, że ten pacjent obok szybko się nie podniesie, staje się prawie cud.

Rano staje na nogi, pije kawę i opowiada o tym, że jeszcze „Puka” panienki które są bardzo wyrozumiałe dla jego stanu zdrowia.

To męskie podejście do życia podnosi na duchu. Lekarze robią cuda i czasami trzeba im zaufać i nie bać się nieznanego. Sprawili, że znów zamarzyłeś by wspiąć się na przełęcz w Pieszycach. Wracasz do domu a za kilka dni założysz na nogi nartorolki i znów poczujesz ten wiatr we włosach, ten opór, to zmęczenie, które da ci siłę.

Dbajcie o siebie, nie czekajcie na ostatni dzwonek, bo ten może nigdy nie zabrzmieć.

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.