Andrzejówka-2025- zawody na nartorolkach

Andrzejówka 2025r- Niepodległość na sportowo

Niepodległość na sportowo

11 listopada 2025r. w Głuszycy odbył się szczególny bieg nie tylko na nartorolkach. Warto było być częścią tego wydarzenia. Na więcej materiału o trzydniowych zmaganiach nartorolkarzy zapraszam na swój profil facebooka

 Niepodległość na Sportowo Ziemi Wałbrzyskiej to nowa inicjatywa pasjonatów nartorolek. 9km z przewyższeniem 435 metrów z Głuszycy do schroniska Anrzejówka.

To niezwykle urokliwa trasa biegnąca wśród lasów i wzgórz Gór Suchych. Nowość na arenie biegowej, która będzie miała swoją kontynuacje w kolejnych latach.

Główna droga biegnąca w kierunku Andrzejówki szybko wypełnia się ludźmi. Tych na nartorolkach, rowerach i tych którzy zamierzają wspiąć się na szczyt na własnych nogach. Duża grupa startuje w barwach narodowych. Dwa kolory czerwony i biały wyróżniają się dziś szczególnie.

Na linii startu goszczą lokalne władze. Bo tylko współpracując z ludźmi na wielu poziomach można zorganizować i zapoczątkować coś nowego.

Przed startem nie może oczywiście zabraknąć odśpiewania hymnu państwowego. To podniosła chwila w czasie której często nie jednemu w oku kręci się łza.

Jest jeszcze kilka słów powitania, oficjalne otwarcie  zawodów i zawodnicy meldują się na linii startu.

Jest jakoś inaczej, donioślej,  gdy wokół powiewają flagi, gdy biało-czerwone wstążki wyróżniają się na tle ubrań.

Dziś rywalizacja będzie jeszcze twardsza. Wielu zawodników przyjechało tylko na ten bieg by powalczyć i być może zwyciężyć.

Pierwszy szereg zajmują rowerzyści a za nimi ustawiają się nartorolkarze i biegacze. I w odstępie kilku chwil wszystkie grupy ruszają na trasę.

Nikt nie zamierza odpuścić. Zdrowa rywalizacja zaczyna się  już od pierwszych metrów.

Po chwili i my mkniemy wśród nich w nadziei że na mecie niebo będzie nam równie przychylne. Jednak pogoda w górach  rządzi się swoimi prawami. Im wyżej tym mgła ścieli się niżej  i jest bardziej gęsta.  Linia mety ginie gdzieś w białej zawiesinie a stojący tam ludzie  wydają się być  wyrastającym z ziemi młodnikiem.

W tej białej pościeli pachnącej chłodem wśród osadzającej się wszędzie wilgoci oczekujemy na pierwszych zawodników.

W  końcu wyłaniają się z mgły liderzy. Na nartorolkach, rowerach aż wkrótce ci co pokonali trasę na nogach. Spoceni, zmęczeni ale zadowoleni wpadają na linię mety za którą czeka na nich Jagódka dekorując każdego medalem.

A Marek niczym pamiętny Jan Ciszewski relacjonuje te chwile i wydaje się, że oglądasz  wyjątkową  telewizyjną pełną napięcia transmisje.

Zmęczenie maluje na twarzach zawodników obrazy wspaniałych przeżytych chwil. Każdy z nich na długo zapamięta ten czas. Czas gór, lasów, mgły i rywalizacji z innymi i z samym sobą.

Teraz chwila na odpoczynek na wypicie ciepłej herbaty i zjedzenie gorącej fasolki czekającej pod przyległą wiatą w oczekiwaniu na dekorację najlepszych.

Ten niezwykły dzień musi mieć też niezwykły element jakim jest wymalowane przez Marka podium. Artystyczna wizja jest jednak nie trwała i często słychać upominający głos „Nie deptać podium” Podium jednak trzyma się dobrze i z dumą prezentuje zawodników.

Kolejne nagrody wędrują w ręce najlepszych i tych którzy zajęli dalsze miejsca. Nikt kto pozostał nie odchodzi z pustymi rękami.

Pierwsza edycja biegu z Głuszycy na Andrzejówkę dobiega końca. Było donośnie, uroczyście i sportowo. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zawita tu jeszcze więcej sportowców z nartorolkarzami w roli głównej. I być może łaskawsza dla wszystkich będzie pogoda.

Na koniec należy tu podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do powstania tego biegu. A byli to Miasto i Gmina Głuszyca, Gmina Walim, Miasto i Gmina Miroszów i oczywiście niezawodny MT Sport. A honorowym patronatem imprezę objął Starosta Wałbrzyski. Dziękuję serdecznie, że było mi dane tak aktywnie, choć w innej roli spędzić ten mglisty ale gorący czas.